sobota, 20 czerwca 2015

GrasBits

Cześć!
Wszyscy właściciele kotów pewnie wiedzą, że w życiu kota ważna jest trawa.
Trawa taka pyszna ♥
Koty potrzebują trawy do przeczyszczenia żołądka i przy okazji przyswajają ważne składniki odżywcze i substancje czynne. W skrócie - jedzą ją po to by utrzymywać przy zdrowiu ich układ pokarmowy i system odpornościowy. Dlaczego więc nie kupić kotu zielonych cukiereczków o smaku trawy?
                        
Pomyślałam, że warto je kupić. Na spróbowanie.


Przy pierwszym spotkaniu z GrasBits, Nutka uznała, że nie są one przeznaczone do jedzenia. Przecież lepiej się z nimi pozbawić, prawda?
Po wielu próbach zabawy z nimi, Nuta zobaczyła, że GrasBits nie mają ochoty na zabawę. Zjadła dwie sztuki.
Niestety po tym zdarzeniu już ich tknąć nie chciała.
Pewnego dnia położyła przed Nutką pięć GrasBits. Nie wiedziałam, że zje aż wszystkie.


A teraz Nucia znowu ma Focha na GrasBits.


A czy twój kot kupowałby GrasBits? :)

~Julka

piątek, 19 czerwca 2015

Nowy drapak

Witajcie!
W środę przyszedł do mnie niemiecki drapak. Tak. Niemiecki.

Po złożeniu drapaka, Nuta nie była nim zainteresowana. Pozwolę sobie nawet napisać, że się go bała. W sumie to byłam pewna, że jej tak zostanie.
A tu niespodzianka.
Wracam do domu, a tu...

Powiem szczerze, że jestem z niej dumna :) Jak na taką płochliwą kotkę to bardzo szybko zaprzyjaźniła się ze swoim nowym przyjacielem do drapania.
Drapak wygląda tak:
Kto znalazł kota? :D
Drapaczek bardzo mi się podoba. Nuci też.



Ostatnie dwa zdjęcie robione dosłownie chwilę temu. Nadal sobie tam leży :)

~Julka 

środa, 10 czerwca 2015

Dzień dobry!

Cześć!
Jestem Julka. Yyyy...
No to chyba tyle o mnie. Może teraz coś o blogu... Blog będzie poświęcony kotom. Yyyyyyy...
No co?!
Nigdy nie prowadziłam bloga...
Kompletnie nie wiem co mam pisać w pierwszym poście. No cóż.
Albo nie. Inaczej.
...
Cześć!
Jestem Julka i nie wyobrażam sobie życia bez kotów!
Teraz lepiej :)
O sobie nie będę się dużo rozpisywać, bo muszę się rozpisać o mojej koteczce :)

Pewnego dnia pewna bardzo miła pani znalazła na działkach kocie rodzeństwo - chłopczyka i dziewczynkę. Zaopiekowała się nimi i umieściła ogłoszenie o adopcji w internecie. Ogłoszeniem zainteresowaliśmy się my - ja, mama i tata. Wiedzieliśmy że ta mała, biało-czarna koteczka będzie naszą przyjaciółką. Przyjaciółką na całe życie.Przywieziona koteczka była nieufna i nieśmiała. No cóż... Właściwie to nie wiem dlaczego, ale nazwałam ją Nutka. Oswojona okazała się przylepą. Uwielbia się przytulać! Nadal jest trochę strachliwa. Nutkę nazywamy różnie : Nutka, Nucia, Nuta, Nucisława, albo Ogoniasty :) Nucisława jest bardzo ruchliwą i zwinna koteczką. Jest naszą małą, domową panią doktor. Jeśli boli mnie gardło to kładzie się na mojej szyi, prawie mnie przy tym dusząc...

ssddddddddddddderdtyyyyyfvgbhjikl.;/['''''''''''''''

Pani doktor weszła na klawiaturę...

Hmm... Może teraz coś o blogu? 
Blog nazywa się Recenzje z Pazurem. Jak się domyślacie, na blogu będę pisać recenzje różnych kocich produktów. 
Nie noooo.
Niewygodnie mi z tą Nutą na moim brzuchu.
Dobra. Czyżby pierwszy post został skończony? Chyba tak.
Serdecznie zapraszam na bloga! 
Do następnego posta :)

~Julka